Czasem nieporadni, niedoskonali i często poturbowani przez życie, ale mimo wszystko na kolanach przed Bogiem, próbujący iść pod prąd – właśnie tacy są ustanowieni świadkami zmartwychwstania Jezusa – powiedział ks. Paweł Trajewski w homilii podczas Mszy św. przy grobie św. Jana Pawła II w Bazylice św. Piotra.
Papież od początku pontyfikatu planował wizytę w Afryce, wskazując szczególnie na Algierię – ziemię św. Augustyna, ważną dla dialogu międzyreligijnego i budowania pokoju. Podczas spotkania z dziennikarzami na pokładzie samolotu do Algieru wyjaśnił, dlaczego właśnie ten kraj chciał obrać jako pierwszy cel swojej podróży.
Pierwszy wybór
„Ta podróż jest wyjątkowa z wielu powodów. Miała to być pierwsza podróż tego pontyfikatu” – powiedział Leon XIV. Jak przypomniał: „Już w maju ubiegłego roku powiedziałem: na swoją pierwszą podróż chciałbym wybrać się do Afryki”.
Śladami św. Augustyna
Wybór Algierii wiąże się bezpośrednio z postacią biskupa Hippony. „Inni od razu zasugerowali Algierię ze względu na św. Augustyna, jak wiecie, i rzeczywiście bardzo się cieszę, że ponownie odwiedzam ziemię św. Augustyna” – zaznaczył Papież. Leon XIV wywodzi się z zakonu augustianów i w przeszłości jako przeor generalny kilkukrotnie odwiedzał Algierię.
Pomost dialogu
Ojciec Święty podkreślił także znaczenie dziedzictwa biskupa Hippony. „Św. Augustyn stanowi bowiem bardzo ważny pomost w dialogu międzyreligijnym. Jest bardzo kochany w swojej ojczyźnie, jak sami zobaczymy”. Papież zwrócił uwagę na szczególny wymiar wizyty w Annabie, dawnej Hipponie. „Możliwość odwiedzenia miejsc związanych z życiem św. Augustyna (…) jest prawdziwym błogosławieństwem nie tylko dla mnie osobiście, ale wierzę, że również dla Kościoła i dla świata” – powiedział.
Przesłanie pokoju
Papież wskazał na główny cel podróży: „zawsze musimy szukać mostów, aby budować pokój i pojednanie”. Dodał, że jest to „niezwykle cenna okazja, by kontynuować z tym samym głosem, z tym samym przesłaniem, które chcemy głosić: promować pokój, pojednanie, szacunek i troskę o wszystkie narody”.
