Inkulturacja liturgii nie oznacza bezkrytycznego wprowadzania do niej lokalnych zwyczajów, a taniec nie może stawać się spektaklem czy rozrywką. Liturgia ma prowadzić do głębszego spotkania z Chrystusem, zachowując jednocześnie autentyczne bogactwo afrykańskich kultur – podkreślili uczestnicy II Kongresu Liturgistów Afrykańskich w Dar es Salaam. O jego wnioskach informuje Agencja Fides.
Ponad 200 tys. wiernych przybyło z całego Wietnamu i z zagranicy do narodowego sanktuarium Matki Bożej w La Vang. Miejsce nazywane „wietnamskim Lourdes” przypomina historię prześladowanych chrześcijan, którzy ponad dwa wieki temu szukali schronienia w dżungli. „Dla Wietnamczyka pielgrzymka do La Vang oznacza dosłownie powrót do domu, do Mamy” – mówi o. Francis Cuong.
Paolo Affatato – Watykan
„Wrócić do domu, do Mamy”
Od 13 do 15 sierpnia sanktuarium w La Vang w archidiecezji Hué stało się miejscem jednej z największych katolickich pielgrzymek w Wietnamie. Wierni przybyli z północy, południa i centrum kraju, a także ze wspólnot wietnamskich żyjących poza jego granicami. Według miejscowego Kościoła było ich ponad 200 tys.
„La Vang jest Lourdes Wietnamu” – mówi o. Landry Varenne, wietnamski kapłan z Paryskich Misji Zagranicznych. Sanktuarium ma szczególne znaczenie dla wiary i tożsamości miejscowych katolików.
Jak wyjaśnia o. Francis Cuong ze Zgromadzenia Braci Najświętszego Serca Jezusowego, dla Wietnamczyków przybycie tutaj nie jest jedynie pielgrzymką do sanktuarium. To „powrót do domu, do Mamy”, by znaleźć wytchnienie od trudów życia. W wietnamskiej kulturze matka jest symbolem poświęcenia i bezwarunkowej miłości. Dlatego wierni przychodzą do Maryi ze swoimi troskami i prośbami.
Maryja, która nie opuszcza
Tegorocznym obchodom towarzyszył 32. Narodowy Kongres Pielgrzymkowy La Vang pod hasłem „Maryja, Posłanniczka Dobrej Nowiny”. Modlitwa łączyła się z mocnym przesłaniem misyjnym: pielgrzymi mają uczyć się od Maryi, jak nieść Chrystusa i Jego miłość innym.
Pobożność maryjna w La Vang wyraża się przede wszystkim poprzez Eucharystię, spowiedź, Drogę Krzyżową i modlitwę różańcową. „Wierni czują, że są w sercu Matki, pod Jej płaszczem. Maryja jest schronieniem” – podkreśla o. Francis.
Wszystko zaczęło się od prześladowań
Historia La Vang sięga 1798 roku, czasu brutalnych prześladowań chrześcijan. Cesarz Cảnh Thịnh nakazał niszczenie kościołów i represjonowanie katolików, których uważano za wyznawców „obcej religii”. Uciekający wierni znaleźli schronienie w dżungli. Cierpieli z powodu głodu, chorób i zimna, obawiając się, że zostaną odnalezieni i zabici.
Wieczorami gromadzili się pod wielkim banianem i odmawiali różaniec. Według tradycji właśnie wtedy ukazała im się Maryja – ubrana jak wietnamska kobieta, z Dzieciątkiem na rękach. Przyniosła prześladowanym słowa pocieszenia i zapewniła, że wysłuchała ich modlitw.
Wiara i tożsamość
Wizerunek Maryi w tradycyjnym wietnamskim stroju ma szczególne znaczenie. Przez stulecia miejscowym katolikom zarzucano wyznawanie „obcej religii”. Tymczasem – jak podkreślają dziś wietnamscy biskupi – La Vang pokazuje, że można być jednocześnie w pełni katolikiem i w pełni Wietnamczykiem.
Pamięć o prześladowanych pozostaje żywa. Także dziś pielgrzymi śpią w namiotach pod banianami, wspólnie odmawiają różaniec i poprzez inscenizacje przypominają ucieczkę chrześcijan do dżungli. Maryja z La Vang pozostaje dla nich „Matką schronienia” – symbolem nadziei dla narodu naznaczonego wojnami i prześladowaniami.
