Zbliżająca się wizyta Ojca Świętego na Wyspach Kanaryjskich kieruje uwagę na dramat migracji szlakiem atlantyckim, jednym z najbardziej śmiercionośnych na świecie. Tylko w 2024 roku do wybrzeża archipelagu dotarło ok. 24 tys. osób, a od 2020 roku na tej trasie życie miało stracić ponad 19 tys. ludzi.
Dziewięciu salezjanów zamordowanych przez niemieckich nazistów podczas II wojny światowej zostanie 6 czerwca beatyfikowanych w krakowskim Sanktuarium św. Jana Pawła II. Miejsce uroczystości nie jest przypadkowe – młody Karol Wojtyła był świadkiem aresztowania części przyszłych męczenników, a ich świadectwo wiary i kapłańskiej wierności mogło odegrać ważną rolę w dojrzewaniu jego własnego powołania.
Ks. Łukasz Bankowski - Watykan
Świadkowie wiary silniejszej od śmierci
Przyszli błogosławieni byli zaangażowani w działalność duszpasterską i wychowawczą. Po wybuchu II wojny światowej zostali aresztowani wyłącznie dlatego, że byli kapłanami katolickimi. Nie uczestniczyli w działalności politycznej ani wojskowej. Nazistowski reżim uznał jednak ich posługę za zagrożenie.
W obozach koncentracyjnych pozostali wierni swojemu powołaniu. Mimo głodu, upokorzeń i tortur nie przestawali wspierać współwięźniów, modlić się i dawać świadectwo wiary. Ich męczeństwo zostało uznane przez Kościół za śmierć in odium fidei – z nienawiści do wiary.
„Beatyfikacja ta jest publicznym uznaniem ich oddania Bogu, które okazało się silniejsze niż przemoc, strach i śmierć. W realiach totalitarnej nienawiści pozostali wierni Chrystusowi, Kościołowi i swojemu salezjańskiemu powołaniu aż do końca” – podkreślają organizatorzy uroczystości.
Miejsce związane z Janem Pawłem II
Beatyfikacja odbędzie się w Sanktuarium św. Jana Pawła II na Białych Morzach. Wybór tego miejsca ma głębokie znaczenie historyczne i duchowe.
Młody Karol Wojtyła, mieszkający podczas wojny na krakowskich Dębnikach, był świadkiem aresztowania sześciu spośród dziewięciu salezjanów. Niemcy wywieźli ich następnie do obozu koncentracyjnego w Dachau. To doświadczenie odcisnęło ślad w życiu przyszłego papieża i stało się jednym z wydarzeń, które wpłynęły na dojrzewanie jego kapłańskiego powołania.
„Głęboko wierzę, że powołanie kapłańskie św. Jana Pawła II zrodziło się także z ich męczeństwa” – mówi kard. Grzegorz Ryś, metropolita łódzki.
Jak przypomina hierarcha, młody Wojtyła doświadczył wówczas, czym jest brak kapłanów i jak wielką stratą dla wspólnoty Kościoła staje się odebranie wiernym duszpasterzy.
Modlitwa o nowe powołania
Kard. Ryś zachęca, by beatyfikacja stała się nie tylko wspomnieniem bohaterów wiary, ale także modlitwą o nowe powołania kapłańskie i zakonne.
„Niech stanie się ona naszą wielką modlitwą o powołania kapłańskie i zakonne. Bardzo ich dziś potrzebujemy. Dobrze byłoby usłyszeć od tych dziewięciu męczenników wezwanie, aby następni poszli za nimi” – podkreśla.
Ks. Jan Świerc, ks. Ignacy Antonowicz, ks. Karol Golda, ks. Włodzimierz Szembek, ks. Franciszek Harazim, ks. Ludwik Mroczek, ks. Ignacy Dobiasz, ks. Kazimierz Wojciechowski i ks. Franciszek Miśka ponieśli śmierć męczeńską w niemieckich nazistowskich obozach koncentracyjnych Auschwitz i Dachau w latach 1941-1942. Papież Leon XIV zatwierdził dekret o ich męczeństwie 24 października 2025 roku.
Beatyfikacja dziewięciu salezjanów będzie nie tylko hołdem dla męczenników II wojny światowej, ale także przypomnieniem, że świadectwo wiary i wierności powołaniu pozostaje źródłem nadziei dla kolejnych pokoleń chrześcijan.
