Rośnie liczba ofiar katastrofalnej powodzi w Nepalu, a setki osób wciąż uznawane są za zaginione. Tysiące mieszkańców potrzebują pomocy, jednak do wielu dotkniętych kataklizmem miejscowości wciąż trudno dotrzeć. „Sytuacja jest bardzo, bardzo smutna” – mówi s. Cecilia Durga Shrestha, dyrektor Caritas Nepal. W pomoc poszkodowanym włącza się Caritas Polska. „W tak dramatycznych chwilach najbardziej potrzebują poczucia, że nie są sami” – podkreśla ks. Janusz Majda.
Niepokoje, błędy, pytania, a nawet nasz opór mogą stać się miejscem, w którym Bóg przychodzi nas szukać – mówił kard. Rolandas Makrickas w bazylice św. Augustyna na Polu Marsowym w Rzymie. Podczas Mszy św. sprawowanej we wspomnienie św. Augustyna hierarcha przypomniał też drogę jego nawrócenia, rolę modlitwy jego matki - św. Moniki. Litewski kardynał zaznaczył ponadto, że pasterze Kościoła mają prowadzić do Chrystusa, a nie do samych siebie.
Serce szukające Boga
Kard. Makrickas określił św. Augustyna jako człowieka, który szukał Boga z całą siłą serca, a po spotkaniu z Nim uczynił swoje życie darem dla Kościoła. Jego droga prowadziła przez studia, dyskusje, wątpliwości i niepokój.
„Kiedy w końcu spotkał Chrystusa, zrozumiał, że prawda chrześcijańska nie jest po prostu czymś, co należy poznać, ale Kimś, kogo trzeba kochać” – mówił kardynał, na co dzień archiprezbiter Bazyliki Matki Bożej Większej w Rzymie.
Kard. Makrickas zaznaczył, że wiara i rozum nie są sobie przeciwne. Jak mówił, św. Augustyn pokazuje, że można szukać Boga rozumem, głęboko studiować i zadawać pytania, pozostając jednocześnie człowiekiem wiary i pokory.
Historia biskupa Hippony przypomina – zaznaczył kard. Makrickas – że „nikt nie jest zbyt daleko od Boga”. „Niepokoje, błędy, pytania, a nawet nasz opór mogą stać się miejscem, w którym Bóg przychodzi nas szukać” – dodał.
Prowadzić do Chrystusa
Nawiązując do Ewangelii o Dobrym Pasterzu, kardynał wskazał, że prawdziwym Pasterzem jest Chrystus. „Biskup, kapłan i każdy pełniący posługę w Kościele jest autentyczny na tyle, na ile pozostaje z Chrystusem zjednoczony i prowadzi do Niego, a nie do siebie” – mówił hierarcha.
„Kościół nie potrzebuje pasterzy, którzy szukają samych siebie; potrzebuje raczej ludzi zdolnych wskazywać Bramę, zdolnych swoim życiem mówić: Chrystus jest drogą, Chrystus jest prawdą, Chrystus jest życiem!” – podkreślił.
Kard. Makrickas zauważył też, że w świecie pełnym słów, obrazów, opinii i głosów istnieje ryzyko, że człowiek przestanie rozpoznawać głos Dobrego Pasterza.
Modlitwa św. Moniki
Kardynał przypomniał również postać św. Moniki, której doczesne szczątki spoczywają w bazylice św. Augustyna. Jak zaznaczył, nie nawróciła syna wielkimi przemowami, lecz „towarzyszyła mu modlitwą, cierpliwością, łzami i wiernością”.
„Nie powinniśmy nigdy przestawać modlić się za ludzi, których kochamy” – mówił. Nawet gdy nie wiadomo już, co powiedzieć lub zrobić, można powierzyć Bogu osobę, która oddaliła się od wiary, przeżywa kryzys lub zagubiła drogę.
Na zakończenie kard. Makrickas modlił się o Kościół będący „domem, wspólnotą, rodziną”, w którym słucha się Słowa, z wiarą celebruje Eucharystię, przyjmuje ubogich, a każdy może poczuć się szukany i kochany.
