Wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Haiti, biskup diecezji Anse-à-Veau - Miragoâne, Pierre-André Dumas zwrócił się do społeczności międzynarodowej z dramatycznym apelem o pomoc dla swego pogrążonego w nędzy kraju, kontrolowanego przez przestępcze gangi.
Wiceprzewodniczący Konferencji Episkopatu Haiti, biskup diecezji Anse-à-Veau - Miragoâne, Pierre-André Dumas zwrócił się do społeczności międzynarodowej z dramatycznym apelem o pomoc dla swego pogrążonego w nędzy kraju, kontrolowanego przez przestępcze gangi.
Federico Piana, Piotr Kowalczuk
Haitański kryzys
Haiti znajduje się w stanie głębokiego kryzysu. Na terenie całego kraju trwają walki o wpływy, kontrolę i zyski między lokalnymi gangami. Konflikty doprowadziły do totalnego załamania struktur państwowych, które można opisać jako wojnę gangów połączoną z totalnym załamaniem struktur państwowych. Sytuacja ta panuje od co najmniej 2018 roku. Nasiliła się szczególnie po zabójstwie prezydenta Jovenela Moïse w 2021 roku, które doprowadziło do paraliżu stolicy i ogromnej katastrofy humanitarnej.
Świat nie interesuje się tragedią Haiti
Biskup Dumas padł ofiarą zamachu tych gangów przestępczych, którym nie na rękę były próby mediacji hierarchy między rządem, a bandami zbrojnymi. Obecnie biskup przechodzi rekonwalescencję na Florydzie, gdzie udzielił wywiadu watykańskim mediom. Mówi w nim, że Kościół haitański od lat bezskutecznie apeluje o pomoc do społeczności międzynarodowej: „Nędza, brak jakiejkolwiek stabilności politycznej, które prowadzą do ogromnych nierówności społecznych i niesprawiedliwości, nie obchodzą rządów innych krajów”. Hierarcha przypomina, że Haiti i największą potęgę świata, Stany Zjednoczone, dzieli zaledwie godzina lotu i komentuje: „Starszy brat nie może zapominać o swoim słabym i poranionym młodszym bracie”. Wskazuje, że Waszyngton marnotrawi ogromne pieniądze angażując się w odległe wojny, a pod nosem ma cierpiących Haitańczyków, którzy oczekują braterstwa i konkretnej pomocy, a nie powierzchownej litości.
Ponad połowa Haitańczyków żyje w nędzy
Hierarcha podkreśla, że przemoc gangów codziennie pociąga za sobą dziesiątki ofiar śmiertelnych, szerząc strach, śmierć i zniszczenie. Niemal cała stolica Port-au-Prince jest kontrolowana przez gangi, a tysiące rodzin zmuszone są do opuszczenia swoich mieszkań i domów. Dzieci i młodzież żyją w ciągłym strachu i niepewności. Obecnie ponad połowa 10-milionowej populacji Haiti żyje w nędzy. Większość mieszkańców nie ma dostępu do opieki zdrowotnej. Gangi kontrolują również szpitale. Masowo zamykają się szkoły. Młodzieży odmówiono prawa do nauki. Biskup Dumas powiedział z goryczą: „Haiti jest raną na ciele świata, która powinna poruszyć sumienie wszystkich”.
Wizyta Papieża mogłaby przynieść pokój
Na zakończenie hierarcha podziękował Stolicy Apostolskiej za nieustanną pomoc. Wyraził nadzieję, że niedawne spotkanie Papieża i Sekretarza Stanu kard. Pietra Parolina z rządową delegacją Haiti przyniesie wkrótce konkretne rezultaty. Przypomniał, że Watykan był pierwszym państwem na świecie, które uznało niepodległość Haiti. Pytany o swoje największe marzenie poza zażegnaniem haitańskich konfliktów i niesprawiedliwości, biskup Dumas powiedział: „Zobaczyć pewnego dnia Papieża odwiedzającego Haiti. Jestem pewien, że papieska wizyta przyniosłaby temu krajowi prawdziwy pokój”.
