Na północnym zachodzie Kamerunu, porwania, przemoc i skrajne ubóstwo stały się częścią codzienności. Siostry Świętej Unii, jedyna wspólnota zakonna obecna na tym terenie, mimo zagrożenia zdecydowały się pozostać. Prowadzą ośrodek medyczny, pomagają najuboższym i przekonują, że życie konsekrowane oznacza dziś wybór obecności zamiast własnego bezpieczeństwa.
Około 12 mln dzieci i nastolatków w Ameryce Łacińskiej i na Karaibach pozostaje poza systemem edukacji. W regionie naznaczonym ubóstwem i nierównościami szkoły katolickie łączą nauczanie z formacją i opieką nad całymi rodzinami. Przykładem jest placówka w ekwadorskiej Playa Prieta, odbudowana po tragicznym trzęsieniu ziemi – donosi agencja Fides.
Edukacja na peryferiach
Według Komisji Gospodarczej ONZ ds. Ameryki Łacińskiej i Karaibów w biedzie żyje czworo na dziesięcioro dzieci poniżej 15. roku życia. Raport UNESCO z 21 państw wskazuje, że młodzi z najzamożniejszych 20 proc. rodzin mają pięciokrotnie większe szanse na ukończenie szkoły średniej wyższego stopnia niż ich rówieśnicy z najuboższych 20 proc.
Nie tylko przekazywanie wiedzy, ale również rozwój człowieka i przemiana społeczna – tak rolę edukacji ujmuje Rada Biskupów Ameryki Łacińskiej i Karaibów (CELAM). Dlatego katolickie placówki pozostają w ubogich dzielnicach i odizolowanych wspólnotach wiejskich, oferując naukę, opiekę oraz formację ludzką i duchową.
Szkoła po katastrofie
Jedną z takich szkół jest Unidad Educativa Sagrada Familia w Playa Prieta. Kiedy w 2006 roku Służebnice Domu Matki przejęły odpowiedzialność za zagrożoną zamknięciem placówkę, miała ona 180 uczniów. Dziś kształci 455 osób – od czwartego roku życia do ukończenia szkoły średniej.
W 2016 roku trzęsienie ziemi zniszczyło główny budynek szkoły. Śmierć poniosły służebnica Boża s. Clare Crockett oraz pięć młodych osób ze wspólnoty. Dzięki dobroczyńcom placówkę odbudowano, a w miejscu tragedii powstała kaplica-sanktuarium.
„Myślałem, że po trzęsieniu ziemi nic tutaj nie zostanie, że siostry wyjadą. Potem jednak przyszła odbudowa i dziś mamy szkołę lepszą niż wcześniej” – mówi Anaún Antonio Barreiro, którego dzieci uczą się w placówce.
Więcej niż nauka
Szkoła wspiera także rodziny uczniów, łącząc nauczanie z rozwojem osobistym i duchowym. „Troszczymy się o uczniów nie tylko po to, aby się uczyli, lecz także aby doświadczyli wiary i w niej wzrastali” – mówi Jennifer Moreira, nauczycielka odpowiedzialna za pomoc psychologiczną w szkole.
