Lawina miłości, nadziei i odnowy - tak kard. Pedro Barreto Jimeno opisuje oczekiwaną wizytę Leona XIV w Peru. W rozmowie z Vatican News emerytowany arcybiskup Huancayo podkreśla, że Papież wraca do kraju, który dobrze zna. Spotka jednak społeczeństwo zmęczone przemocą, korupcją i brakiem zaufania do instytucji.
Peru przygotowuje się na przyjęcie Leona XIV. Papież wróci do kraju, w którym spędził ponad dwie dekady jako misjonarz i biskup. Trwają ostatnie przygotowania do Mszy świętej w Limie, która zostanie odprawiona 16 listopada na terenie bazy lotniczej Las Palmas. Według organizatorów zgromadzi ona 1,2 mln osób.
Wstęp będzie bezpłatny, ale każdy wierny będzie musiał wcześniej uzyskać cyfrowy bilet. Według archidiecezji limskiej rejestracja przez serwis Ticketmaster będzie otwarta od 5 do 8 listopada. Z jednego konta można pobrać maksymalnie osiem biletów. Uczestnicy będą musieli okazać kod QR, wydrukowany lub wyświetlony na urządzeniu mobilnym, oraz dokument tożsamości lub paszport użyty podczas rejestracji. Bilety są imienne i nie można ich przekazywać innym osobom.
Baza lotnicza zostanie otwarta 15 listopada o godz. 22:00, a Msza rozpocznie się o 10:30 następnego dnia. Ruchem pokieruje policja wspierana przez setki wolontariuszy. Na terenie bazy zostanie rozmieszczonych 80 punktów z wodą, dwa razy więcej niż podczas Mszy papieża Franciszka w tym samym miejscu w 2018 roku. Powstanie też osobna strefa dla osób z niepełnosprawnościami i o ograniczonej sprawności ruchowej.
Pielgrzymka to duże wyzwanie logistyczne, a trudniejsze od tłumów może okazać się ukształtowanie terenu. Trasa obejmuje Limę, Chiclayo, Cusco i Pucallpę oraz Santa Cruz de Succhabamba w północnych Andach. Ta ostatnia miejscowość leży na wysokości około 2000 m n.p.m. i organizatorzy uznali ją za jeden z najtrudniejszych punktów podróży.
Po tym jak Papież przeszedł operację, władze Peru przygotowały rozbudowany system wsparcia lotniczego i medycznego. Jak pisze Enrique Villegas na portalu Zenit News, głównym statkiem powietrznym będzie śmigłowiec Mi-17 peruwiańskich sił powietrznych, wspierany przez trzy inne maszyny tego typu, z których każda zabierze do 24 osób. Do ewakuacji medycznych przeznaczono śmigłowce Bell 212 i Bell 412, a samolot sanitarny Beechcraft King Air 360C zostanie wyposażony do przewozu pacjentów w stanie krytycznym.
Organizatorzy zapewniają, że program wizyty się nie zmienia, a Papieżowi zostaną zapewnione komfortowe warunki podróży. Z Watykanu ma przybyć delegacja, która dokończy przygotowania.
Dla Leona XIV będzie to wyjątkowa podróż. W Peru posługiwał przez ponad 20 lat, od pracy misyjnej po kierowanie diecezją Chiclayo, gdzie przyjął też obywatelstwo. Stąd duże oczekiwania wobec wizyty, która ma charakter powrotu do wspólnoty związanej z nim długotrwałymi więzami duszpasterskimi.
Ks. Juan Bytton, sekretarz generalny ds. wizyty apostolskiej Papieża w archidiecezji Limy, określił przygotowania jako wspólny wysiłek państwa, biskupów, parafii i młodzieży. Mówił też o trudnej sytuacji w kraju, którą naznaczają brak bezpieczeństwa, pożary, presja gospodarcza i społeczna oraz skutki zjawiska El Niño. Jego zdaniem Peruwiańczycy potrzebują otuchy i nadziei, a obecność Papieża może pomóc im je odzyskać.
(Autor jest pracownikiem Polskiego Radia S.A. w likwidacji)
