Św. Jan Paweł II umiał pokazać chrześcijańską miłość do każdego człowieka, bo każdy człowiek jest naszym bliźnim - wskazał w homilii przy grobie św. Jana Pawła II ks. Antoni Pyznar, proboszcz parafii katedralnej w Tarquinii, który przewodniczył cotygodniowej Mszy św.
Św. Jan Paweł II umiał pokazać chrześcijańską miłość do każdego człowieka, bo każdy człowiek jest naszym bliźnim - wskazał w homilii przy grobie św. Jana Pawła II ks. Antoni Pyznar, proboszcz parafii katedralnej w Tarquinii, który przewodniczył cotygodniowej Mszy św.
Kaznodzieja nawiązał do czytania z dnia zaczerpniętego z Listu św. Pawła do Efezjan, gdzie jest mowa o walce duchowej (Ef 6, 10-20). Przestrzegł przed niewłaściwą interpretacją tego fragmentu, co mogłoby prowadzić do skierowania walki w niewłaściwą stronę. Tymczasem „św. Paweł zaprasza do walki przeciw duchowym pierwiastkom zła na wyżynach niebieskich, czyli przeciwko temu, który chce nas oddzielić od Chrystusa, od zbawienia, często kierując jednych przeciw drugim”.
„Niestety jest to już prawie codziennością, że jedni powstają przeciw drugim i to czasem z byle jakiego powodu. Dzieci z nożami w szkołach, młodzież na ulicach, która niszczy wszystko, bandyci na drogach, nienawiść, która zionie nawet od chrześcijan” - dodał kapłan.
Przyczyną odrzucenie Boga
Ks. Pyznar przypomniał, że przyczyną takiej sytuacji jest fakt, że „coraz częściej z życia osobistego i z życia publicznego jest usuwany Bóg, więc nie ma się co dziwić, że szatan szaleje. Zbiera żniwo ludzkiej nienawiści, rodzącej się w sercu człowieka, w którym nie ma zbyt dużo miejsca albo czasami wcale nie ma miejsca na Boga”.
Szatan nie przestał istnieć
Jak zaznaczył kaznodzieja, „nawoływanie św. Pawła do walki ze złem jest zawsze, a może dzisiaj szczególnie, aktualne”. Człowiek często nie kieruje się miłością na co dzień. „Mimo wszystko możemy, a czasem nawet powinniśmy się różnić w naszych poglądach, bo jesteśmy ludźmi wolnymi i każdy z nas ma prawo do własnego zdania, ale zawsze powinniśmy się wzajemnie szanować i w Duchu Chrystusa, w duchu chrześcijańskim miłować nawet nieprzyjaciół, bo takie jest Jezusowe przykazanie” - wskazał proboszcz parafii katedralnej w Tarquinii.
Przykład św. Jana Pawła II i innych świętych
Choć miłość do nieprzyjaciół jest bardzo trudnym wyzwaniem, nie jest niemożliwa. Przykładem jest życie wielu świętych. „Bierzmy przykład, stale aktualny, ze św. Jana Pawła II, który w czasie swojego pontyfikatu i w czasie ponad stu pielgrzymek apostolskich spotykał się także z ludźmi, którym nie tylko w poglądach, ale i w życiu nie było zbyt po drodze z nauczaniem Bożym, z życiem według zasady Kościoła katolickiego” - mówił kaznodzieja i dodał, że Papież Polak potrafił „pokazać chrześcijańską miłość do każdego człowieka, bo każdy człowiek jest naszym bliźnim”. Ks. Pyznar przypomniał, że bliźnimi chrześcijan są także nieprzyjaciele.
„Niech nam pomaga wstawiennictwo św. Jana Pawła II, który zawierzając się w matczyne wstawiennictwo Maryi ukazał nam, Boże, Twoje oblicze, ojcowską dobroć, chwałę krzyża Chrystusa i piękno ducha miłości, wskazując świętość, która jest miarą życia chrześcijańskiego, dodam: każdego chrześcijanina” - podsumował proboszcz parafii katedralnej w Tarquinii.
Dzisiejszą Eucharystię koncelebrował około 50 kapłanów. Podczas Eucharystii śpiewał chór „Misericordia” z sanktuarium św. Józefa Oblubieńca NMP w Świdnicy.
