Fotografie i dokumenty z rzymskiego archiwum pokazują, jak Polonia przeżywała tysiąclecie chrztu Polski, podczas gdy komunistyczne władze utrudniały obchody w kraju. Wystawę przygotowaną przez Instytut Pamięci Narodowej otwarto 28 października na Papieskim Uniwersytecie Gregoriańskim. „Polacy znajdujący się wówczas na emigracji przypominali światu, że Polska jest krajem chrześcijańskim” – podkreślił zastępca prezesa IPN dr hab. Karol Polejowski.
„W Mongolii, kiedy się idzie, ma się wrażenie, że niebo jest bardziej realne niż ziemia. I to jest również przesłanie, które każda religia oferuje światu”. Kard. Giorgio Marengo, prefekt apostolski Ułan Bator, opowiada mediom watykańskim o audiencji Papieża Leona XIV ze zwierzchnikiem mongolskiego buddyzmu.
Guglielmo Gallone, Piotr Majtyka
Znak przyjaźni
W poniedziałek, 26 października, Papież Leon XIV przyjął na audiencji prefekta apostolskiego z Mongolii oraz opata buddyjskiego klasztoru Gandan. Spotkanie to miało przede wszystkim potwierdzić i wzmocnić „tę tak owocną relację, która już istnieje między tradycją katolicką, reprezentującą w Mongolii absolutną mniejszość, a światem buddyjskim, który stanowi większość” – wyjaśnił kardynał. I to właśnie wychodząc od doświadczenia mongolskiego, zachęcił do refleksji nad wkładem religii w budowanie pokoju. Spotkanie z Leonem XIV, jak dodał, było „spotkaniem liderów religijnych, którzy chcieli dać jasny sygnał: dialog, braterstwo i promowanie pokoju są możliwe”.
Wspólne budowanie
Kardynał z Mongolii uczestniczył w spotkaniu w Asyżu, zorganizowanym w 40. rocznicę wydarzeń z 1986 roku. Przypomniał, że modlitewne spotkanie pod przewodnictwem św. Jana Pawła II stanowiło „kluczowy etap na drodze dialogu międzyreligijnego” także w Mongolii. Zaznaczył, że dialog należy przeżywać „jako przyjaźń, jako poznanie, wychodząc naturalnie od szacunku, studiowania i wzajemnego poznania”.
Wszystko to „pokazuje społeczeństwom, że tradycje religijne są partnerami w budowaniu dobra wspólnego, a nie antagonistami”. I jest to ważne przesłanie, podkreślił duchowny, „szczególnie dla społeczeństw, które być może doświadczyły izolacji od reszty świata. Kiedy to zaangażowanie konkretyzuje się w inicjatywach dialogu, spotkania i promowania wspólnych wartości, staje się oczywiste, że tradycje religijne promują dobro wspólne i pokój”.
Niewidoczne owoce
Zaangażowanie to mierzy się przede wszystkim w codziennych gestach, w relacjach i w doświadczeniach braterstwa, które często pozostają z dala od reflektorów. To właśnie tutaj, „w ukryciu”, zdaniem kard. Marengo, rozpoznaje się najgłębsze dziedzictwo modlitwy o pokój sprzed 40 lat.
Wzrok w górę
W dobie szybkich przemian społecznych i wszechobecnej cyfryzacji dialog religijny pomaga młodym ludziom nie zagubić się duchowo i nie pozostać sam na sam z samotnością. Pomaga im trzymać wzrok w górze. Symbolem tej postawy jest jurta, tradycyjny mongolski namiot, którego otwarte ku górze zwieńczenie wpuszcza światło i przypomina o sferze sacrum. Kard. Marengo przywołał też mongolskie przysłowie „chmury mijają, niebo zostaje”, które przypomina, że wymiar wertykalny jest w życiu bardziej podstawowy niż wymiar horyzontalny.
