Papież pielgrzymujący w Angoli odwiedził Dom Opieki dla osób starszych pod miastem Saurimo na północnym wschodzie kraju. Ośrodek działa od 14 lat. Gości 62 osoby w wieku od 60 do 93 lat. Należy do państwa, ale wspierany jest duchowo i materialnie przez miejscową diecezję.
Biskup Vicente Sanombo, ordynariusz diecezji Kwito-Bié udzielił wywiadu Vatican News na temat problemów Angoli i nadziei, które Angolańczycy łączą z wizytą Leona XIV.
Pogłębiać jedność i solidarność
„Angola to wielki kraj o mocnych, liczących ponad 500 lat korzeniach chrześcijańskich – powiedział bp Sanombo – który w tej części świata jest bastionem chrześcijaństwa. Można powiedzieć, że wiara chrześcijańska jest częścią naszej historii i naszych narodowych wartości”. Hierarcha zwrócił uwagę, że w Angoli pokój nastał zaledwie 24 lata temu, więc trzeba w dalszym ciągu wzmacniać i pogłębiać naszą jedność, nasze pojednanie i solidarność społeczną. Wyraził nadzieję, że papieska wizyta pomoże te cele zrealizować.
Angola jest bogata, ale ludzie są biedni
Bp Sanombo podkreślił, że Angola jest krajem potencjalnie bogatym, ale panuje w nim straszna bieda. „Więc sami sobie zadajemy pytanie, skąd bierze się tyle egoizmu? Co się stało z prawdziwym poczuciem braterstwa? – pyta hierarcha. – Każdy chce się wzbogacić na wszelkie możliwe sposoby. Brakuje nam głębokiego zrozumienia miłosierdzia i miłości bliźniego. Liczymy, że Papież pomoże nam stać się lepszymi ludźmi”.
Papieskie przesłanie
Bp Sanombo oczekuje, że przesłanie Leona XIV wzmocni w Angoli starania o pogłębienie pojednania, woli pokoju, solidarności i sprawiedliwości, a także ożywi i wzmocni potrzebę dawania świadectwa swojej chrześcijańskiej wiary, na czym na pewno skorzystałyby obecne i przyszłe pokolenia.
