O. Hernán Santos González ze Zgromadzenia Braci Szkół Chrześcijańskich, rektor Uniwersytetu w Betlejem, informuje w rozmowie z Vatican News o licznych ograniczeniach i problemach studentów, a także obawach o przyszłość. Jednocześnie wskazuje, że „choć sytuacja jest niepewna, nigdy tak naprawdę nie straciliśmy nadziei”.
W obliczu kryzysu społecznego i niedawnych aktów przemocy Kościół we Francji apeluje o odpowiedź na niepokój odczuwany przez młodych ludzi oraz osoby, które czują się zmarginalizowane lub porzucone. Biskupi wskazują na potrzebę odbudowania więzi społecznych i przywrócenia poczucia sensu życia.
Marie Duhamel, Piotr Kowalczuk
Nasz kraj padł ofiarą niedopuszczalnej przemocy – napisali w oświadczeniu francuscy biskupi, odnosząc się do poważnych zamieszek, do których doszło w wielu francuskich miastach. Plądrowano sklepy i budynki instytucji państwowych. Wielu policjantów zostało rannych. „Te sceny zamieszek pozostawiły kraj w stanie szoku, strachu i spustoszenia, rodząc pytania o pierwotne przyczyny tego kryzysu” – oceniło prezydium Konferencji Episkopatu Francji (KEF).
Chaotyczna przemoc
„Oczywiście istnieją uzasadnione pretensje” – wyjaśnił abp Vincent Jordy, metropolita Tours i wiceprzewodniczący KEF. „Uważam, że w demokratycznym społeczeństwie ważne jest, aby ci, którzy zmagają się z trudnościami lub cierpieniem, mogli o tym mówić”.
Arcybiskup zauważył jednak, że niektórzy wykorzystują chwilowy chaos do realizacji własnych celów. „Ta przemoc jest czasami całkowicie chaotyczna, a przerażeni ludzie mają wrażenie, że ich życie legło w gruzach. Kwestionowany jest porządek społeczny” – stwierdził.
Niepokój społeczny
Hierarcha wskazał, że obecna sytuacja społeczna wywołuje niepokój i cierpienie wielu ludzi. Wśród przyczyn wymienił zmieniający się porządek światowy, kryzys europejski, wojny, problemy ekologiczne oraz niepewne warunki życia.
Zauważył, że wielu Francuzów nie potrafi jasno określić źródeł swojego cierpienia. Zamyka się w sobie, tracąc z oczu to, co powinno jednoczyć demokratyczne społeczeństwo – troskę o dobro wspólne.
Powstrzymać spiralę przemocy
Francuscy biskupi podkreślili w oświadczeniu, że akty przemocy jeszcze bardziej pogłębiły społeczne poczucie niepokoju. Zaapelowali do wszystkich, aby nie dali się wciągnąć w destrukcyjną i śmiercionośną spiralę przemocy.
„Nasz kraj zasługuje na coś lepszego” – napisali.
Potrzeba głębokich zmian
Arcybiskup Lyonu Olivier de Germay powiedział w wywiadzie: „Mam wrażenie, że zbliżamy się do końca systemu, który nie potrafi sprostać poszukiwaniu szczęścia i sensu, które tkwią w sercu każdego człowieka”.
Wskazał, że współczesne społeczeństwo opiera się w dużej mierze na konsumpcjonizmie, hedonizmie i indywidualizmie, przez co człowiek coraz częściej traci z oczu sens własnego życia.
Z kolei abp Jordy zwrócił uwagę na potrzebę ożywienia działalności związków zawodowych i stowarzyszeń, aby mogły skuteczniej pełnić swoją społeczną rolę.
Polityka nie wystarczy
Metropolita Tours podkreślił, że konieczne jest zajęcie się nie tylko cierpieniem i degradacją społeczną, lecz także „znacznie głębszymi pytaniami o cel życia i kierunek, w jakim zmierzamy”.
Zauważył, że przez dziesięciolecia wymiar religijny był spychany na dalszy plan. „Wskazywano, że polityka jest jedyną drogą ku lepszej przyszłości, ale teraz jest jasne, że polityka zawiodła, a obiecywany postęp nie ziścił się” – ocenił.
Zdaniem arcybiskupa Kościół może pomóc odpowiedzieć na wiele pytań, które francuskie społeczeństwo dotychczas pomijało. Wezwał do poszerzenia debaty, dialogu i refleksji poza sferę polityczną, tak aby objęły one „każdego, kto jest w stanie nadać sens epoce, której go tak bardzo brakuje”.
Bóg źródłem jedności
Abp Jordy wskazał, że Bóg powinien ponownie znaleźć się w centrum życia społecznego. Postawił przy tym pytanie: „Kto inny, jak nie On, może sprzyjać jedności między tymi wszystkimi ludźmi – ludźmi różnych kultur, często różnych religii i o różnych poglądach politycznych?”.
Młodzi potrzebują nadziei
Zdaniem abp. de Germaya chrześcijanie powinni być orędownikami pokoju, kierując swoje wysiłki szczególnie ku młodemu pokoleniu.
„Musimy patrzeć na młodych ludzi z nadzieją. Kiedy z nimi rozmawiamy, zdajemy sobie sprawę, że tak jak wszyscy inni dążą do szczęścia. Trzeba ich przekonać, że hedonizm, konsumpcja i egocentryzm nie gwarantują szczęścia” – podkreślił.
Arcybiskup wyraził nadzieję, że młodzi ludzie odkryją wartość przekraczania własnego egoizmu i odnajdą sens życia w służbie innym.
